Dieta

Dlaczego stres potrafi nasilać objawy jelitowe bardziej niż jedzenie?

Wiele kobiet szuka problemu w jedzeniu, choć jelita bardzo mocno reagują też na napięcie. To często wygląda podobnie. Jednego dnia dany posiłek jest całkowicie w porządku, a drugiego po dokładnie tym samym jedzeniu pojawiają się wzdęcia, napięcie brzucha, przelewanie albo dyskomfort. Naturalną reakcją jest wtedy szukanie winnego w produkcie. Problem w tym, że przewód pokarmowy nie działa w oderwaniu od układu nerwowego.

Jelita są bardzo silnie połączone z tym, jak organizm reaguje na stres, przemęczenie i napięcie psychiczne. Dlatego objawy jelitowe często nasilają się nie dlatego, że nagle „wszystko szkodzi”, ale dlatego, że ciało funkcjonuje w stanie ciągłego pobudzenia.

Jelita i układ nerwowy są ze sobą stale połączone

Coraz częściej mówi się o tak zwanej osi jelita–mózg. To po prostu sposób komunikacji między układem nerwowym a przewodem pokarmowym. Jelita reagują nie tylko na jedzenie, ale również na emocje, napięcie, tempo życia i przeciążenie organizmu.

W praktyce oznacza to, że stres może wpływać między innymi na:

  • tempo trawienia
  • napięcie mięśni przewodu pokarmowego
  • wrażliwość jelit
  • odczuwanie bólu i dyskomfortu
  • reakcję organizmu na normalne procesy trawienne

I właśnie dlatego wiele kobiet ma poczucie, że ich brzuch żyje własnym życiem. Organizm nie reaguje wyłącznie na skład posiłku, ale też na stan całego układu nerwowego.

Problem często nasila się u kobiet, które żyją w ciągłym napięciu

To bardzo charakterystyczny mechanizm. Kobieta funkcjonuje szybko, dużo kontroluje, ma napięty grafik, stresującą pracę, mało odpoczynku i ciągłe poczucie „muszę ogarniać”. Organizm przez większość dnia działa wtedy bardziej w trybie mobilizacji niż regeneracji.

A przewód pokarmowy nie lubi pośpiechu i przeciążenia.

Bardzo często właśnie wtedy pojawiają się:

  • większe wzdęcia
  • napięcie brzucha wieczorem
  • uczucie ciężkości mimo „lekkiego” jedzenia
  • przelewanie
  • nadwrażliwość jelitowa

I co ważne — objawy są realne. To nie jest „wszystko w głowie”. Problem polega po prostu na tym, że układ nerwowy wpływa na sposób funkcjonowania jelit dużo mocniej, niż wiele osób zakłada.

Im większa koncentracja na objawach, tym większe napięcie

Kiedy kobieta zaczyna mieć problemy jelitowe, bardzo często pojawia się silna obserwacja organizmu. Każdy posiłek jest analizowany. Każda reakcja brzucha oceniana. Pojawia się stres przed jedzeniem i myśl: ciekawe, jak dziś zareaguję.

I właśnie wtedy tworzy się błędne koło. Bo przewód pokarmowy bardzo źle reaguje na ciągłe napięcie i poczucie zagrożenia. Organizm zaczyna być stale „nasłuchiwany”, a każda normalna reakcja jelit urasta do rangi problemu.

To jeden z powodów, dla których część kobiet ma poczucie, że objawy pojawiają się nawet po produktach uznawanych za bezpieczne.

Nie każda reakcja po jedzeniu oznacza nietolerancję

To bardzo ważne rozróżnienie. Wzdęcia czy dyskomfort po posiłku nie zawsze oznaczają, że organizm czegoś nie toleruje. Czasem jelita są po prostu bardziej uwrażliwione przez przewlekły stres, brak regeneracji i napięcie układu nerwowego.

I właśnie dlatego dwie osoby mogą zjeść dokładnie to samo, a jedna nie odczuje niczego, podczas gdy druga będzie miała wyraźny dyskomfort. Problem nie zawsze leży w samym produkcie. Często leży w tym, w jakim stanie funkcjonuje organizm.

Największym błędem jest leczenie stresu kolejnymi eliminacjami

Wiele kobiet próbuje rozwiązać problem jelit jeszcze większą kontrolą jedzenia. Eliminują kolejne produkty, coraz bardziej ograniczają dietę i szukają „idealnego sposobu jedzenia”, który w końcu uspokoi brzuch.

Tymczasem organizm często potrzebuje czegoś odwrotnego:
więcej regularności, więcej regeneracji, spokojniejszego jedzenia i mniejszego napięcia wokół posiłków. Bo przewód pokarmowy nie reaguje wyłącznie na skład talerza. Reaguje też na tempo życia, przeciążenie i sposób, w jaki funkcjonujesz każdego dnia.

Podsumowanie

Stres może nasilać objawy jelitowe dużo mocniej, niż wiele kobiet zakłada. Jelita są silnie połączone z układem nerwowym, dlatego napięcie, przemęczenie i ciągła mobilizacja organizmu bardzo często odbijają się właśnie na brzuchu. Nie każda reakcja po jedzeniu oznacza nietolerancję i nie każdy problem jelitowy wymaga kolejnych eliminacji. Czasem organizm nie potrzebuje bardziej restrykcyjnej diety, tylko większego spokoju i mniej ciągłej kontroli.

Inez

Źródło: The Brain-Gut Connection https://www.hopkinsmedicine.org/health/wellness-and-prevention/the-brain-gut-connection

Inez Gorońska-Rembowska

Inez Gorońska-Rembowska

Inez – autorka tej strony i zawodniczka dwóch dyscyplin sportowych, a prywatnie dziewczyna, która wie, jak wygląda życie między pracą, nauką a próbą „ogarnięcia się” w 24 godzinach.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *