Dieta

Jak kobiety mogą wspierać energię zimą bez kawy i kofeiny?

Zima ma w sobie coś, co potrafi wyciszyć każdą z nas. Dni są krótkie, światło znika szybciej, a ciało naturalnie przełącza się na tryb „oszczędzania energii”. To nie Twoja słabość, nie brak dyscypliny i nie to, że „tracisz formę”.  To po prostu biologia.

Tak działa nasz organizm

W chłodne miesiące hormony, rytm dobowy i układ nerwowy pracują trochę inaczej — i dlatego tak wiele kobiet odczuwa większe zmęczenie, spadek nastroju, mniejszą motywację i potrzebę „czegoś rozgrzewającego”, co postawi je na nogi. Najłatwiej wtedy sięgnąć po kawę. Czasem jedną, czasem trzy. Ale jeśli chcesz wspierać energię bez kofeiny, tak aby była stabilna i nie zależna od nagłych skoków, zima może być dobrym momentem, żeby nauczyć się innego rytmu. Tego, który jest łagodniejszy, bardziej kobiecy i dużo zdrowszy dla układu nerwowego.

Zimowy spadek energii nie jest Twoją winą — to biologia

W badaniach zauważa się, że zimą naturalnie obniża się poziom energii u wielu kobiet. Mamy mniej światła, które reguluje pracę hormonów odpowiedzialnych za wybudzanie i nastrój. Melatonina podnosi się szybciej, serotonina działa inaczej, a ciało wchodzi w tryb, który przypomina powolną regenerację.

Dlatego zimą nie masz tej lekkości, którą czujesz w maju czy czerwcu. To normalne. Twoje ciało nie pracuje „gorzej”. Pracuje inaczej.

Ciepłe, sycące posiłki działają jak naturalne źródło energii

To jedna z najprostszych, a jednocześnie najbardziej niedocenianych rzeczy. Zimą ciało potrzebuje ciepła — to fizjologiczna potrzeba, nie zachcianka. W badaniach podkreśla się, że ciepłe posiłki stabilizują gospodarkę energetyczną dużo lepiej niż zimne koktajle czy szybkie przekąski.

Gorące zupy, owsianki, curry, kasze, zapiekanki, buliony, warzywa gotowane i pieczone — dają sytość, podnoszą temperaturę i uspokajają układ nerwowy, co przekłada się na bardziej równą energię w ciągu dnia. To trochę jak otulenie organizmu od środka.

Woda zimą jest ważniejsza niż latem

Zimą pijemy mniej, bo nie czujemy pragnienia. A odwodnienie — nawet niewielkie — w badaniach wiąże się ze spadkiem energii, koncentracji i odporności na stres. Jeśli nie chcesz sięgać po kawę, nawodnienie to fundament.

Ciepłe napary, woda z plasterkiem pomarańczy, herbaty ziołowe, rooibos, hibiskus, rumianek, a nawet zwykła ciepła woda z cytryną — wszystko to działa jak delikatny „start” dla organizmu bez kofeiny.

Światło jest zimą ważniejsze 

Nie doceniamy tego, a to właśnie światło ma największy wpływ na to, jak się wybudzasz. W badaniach wskazuje się, że kontakt ze światłem rano podnosi energię, poprawia nastrój i zmniejsza uczucie „zimowej mgły w głowie”.

Wystarczy: kilka minut przy oknie, spacer z rana, wyjście po zakupy zamiast zamawiania, albo — jeśli bardzo chcesz — lampa do światłoterapii. To drobiazg, ale robi ogromną różnicę.

Ruch bez ciśnienia

Energia zimą nie lubi ekstremów. W badaniach opisuje się, że umiarkowany ruch podnosi poziom endorfin i stabilizuje nastrój bardziej niż mocne, wyczerpujące treningi.

Zimą szczególnie dobrze działają:

  • spacery
  • joga
  • pilates
  • spokojne cardio
  • rozciąganie
  • krótki trening siłowy 

To nie jest czas, kiedy musisz udowadniać sobie siłę. To czas, w którym możesz pozwolić sobie na delikatność.

Składniki, które naturalnie podnoszą energię — bez kofeiny

W badaniach często pojawiają się składniki, które wspierają odporność, pracę mitochondriów i stabilność glukozy, co przekłada się na bardziej równą energię w ciągu dnia.

Dla kobiet szczególnie ważne są:
witamina D zimą (jej spadek mocno odbija się na nastroju),

  • żelazo, jeśli masz obfite miesiączki
  • magnez
  • kwasy omega-3
  • białko w każdym większym posiłku

Nic z tego nie działa jak kofeina — nie daje „kopa”.
Daje coś innego: stabilność.

Podsumowanie

Zima nie jest czasem do walki ze sobą. Jest czasem, żeby trochę zwolnić, posłuchać ciała i zadbać o rzeczy, które wzmacniają energię w sposób spokojny, a nie gwałtowny.

Jeśli nie chcesz polegać na kofeinie, możesz otulić swój organizm ciepłym jedzeniem, wodą, światłem, ruchem bez presji i składnikami, których kobiece ciało naprawdę potrzebuje. Nie musisz udawać, że masz taką samą energię jak latem — możesz po prostu wspierać ją mądrzej, łagodniej i bardziej po kobiecemu.

Inez

Źródła: 

Circadian Rhythms and Mood Disorders  https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10842077/

Exertion-induced fatigue and thermoregulation in the cold https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11282320/

Inez Gorońska-Rembowska

Inez Gorońska-Rembowska

Inez – autorka tej strony i zawodniczka dwóch dyscyplin sportowych, a prywatnie dziewczyna, która wie, jak wygląda życie między pracą, nauką a próbą „ogarnięcia się” w 24 godzinach.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *