Lifestyle,Zdrowie i uroda

Dlaczego alkohol nie sprzyja sylwetce?

Wiesz, że czasem wystarczy jeden wieczór z kieliszkiem wina albo piwem, by potem w lustrze zobaczyć, że coś „inaczej” wygląda — może lekko opuchnięta twarz, może mniej jędrne uda, może wolniej wchodzące w spodnie. Nie chodzi o to, by odmawiać sobie wszystkiego, ale by zrozumieć: dlaczego alkohol działa inaczej na nasze ciało.

Alkohol a spalanie tłuszczu

Kiedy pijesz alkohol, Twój organizm nie traktuje tego, jak zwykły posiłek. Alkohol to substancja, którą wątroba traktuje jak toksynę i chce ją przetworzyć w pierwszej kolejności. Tak więc kiedy pijesz, spalanie tłuszczu hamuje się, bo Twoje ciało mówi: „Hej, najpierw muszę uporać się z etanolem”. W efekcie – metabolizm tłuszczów zostaje odłożony na bok. 

Ponadto alkohol dostarcza „puste kalorie” — czyli mnóstwo energii bez wartości odżywczych, które będą budować mięśnie, wspierać skórę czy hormony. Jeśli dodasz do tego jeszcze podjadanie albo mniej świadome jedzenie po alkoholu – bilans kalorii staje się znacznie mniej przychylny Twoim celom sylwetkowym.

Alkohol a synteza białek mięśniowych

Jeśli trenujesz – świetnie. Ale jeśli w tym samym czasie pijesz, Twoje ciało może nie wykorzystać treningu tak efektywnie, jak by mogło. Badania pokazują, że spożycie alkoholu po treningu może obniżyć syntezę białek mięśniowych — to proces, który odpowiada za regenerację i budowę mięśni.

Innymi słowy: wykonujesz trening, ale Twoje ciało mniej reaguje na bodziec, bo alkohol przeszkadza w tym „naprawianiu się” mięśni. A mięśnie to przecież ten element sylwetki, który mówi „jędrne”, „kształtne”, „zdrowe”.

Wpływ na wygląd, skórę i samopoczucie

Alkohol nie tylko działa na metabolizm i mięśnie — ma wpływ na ogólny wygląd. Twarz potrafi być opuchnięta, skóra mniej jędrna, często widoczne są „worki” pod oczami albo cienie. Regeneracja spada, sen bywa gorszy, a to wszystko odbija się na energii, wyglądzie i… motywacji.

U osób nadużywających alkoholu lub pijących bardzo często obserwuje się osłabienie mięśni, nawet utratę masy mięśniowej. 

A co z nałymi ilościami?

Nie mówię: „zero alkoholu”. Ale mówię: świadomie. Nawet lampka wina czy jedno piwo może wprowadzić pewne mechanizmy — jeśli robi się to regularnie, jeśli przy okazji dieta jest chaotyczna, regeneracja kiepska, trening nieregularny — to przyczyna, by zastanowić się nad rolą alkoholu w Twoim życiu.

Podsumowanie

Alkohol, nawet w niewielkich ilościach, może działać przeciw Twoim celom — nie tylko dlatego, że „jest zły” sam w sobie, ale dlatego, że ingeruje w metabolizm tłuszczów, w procesy budowy mięśni i w regenerację. Jeśli chcesz wyglądać i czuć się dobrze — sylwetka, forma, skóra — to alkohol warto traktować świadomie. To nie wyrok, to wybór.

Inez

Inez Gorońska-Rembowska

Inez Gorońska-Rembowska

Inez – autorka tej strony i zawodniczka dwóch dyscyplin sportowych, a prywatnie dziewczyna, która wie, jak wygląda życie między pracą, nauką a próbą „ogarnięcia się” w 24 godzinach.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *