Dieta

Czy naprawdę potrzebujemy dodatkowego kolagenu?

Kolagen to dziś jeden z najgłośniejszych składników suplementów „na urodę”. Reklamowany jako eliksir młodości, pogromca zmarszczek, zbawienie dla włosów, paznokci i stawów. Ale czy naprawdę go potrzebujemy? Czy każda z nas powinna go suplementować? A może to tylko modny dodatek, bez większego znaczenia? Jak zawsze – prawda leży gdzieś pośrodku.

Czym w ogóle jest kolagen i po co nam on?

Kolagen to białko, które naturalnie występuje w naszym organizmie – jest podstawowym budulcem skóry, ścięgien, stawów, chrząstek, naczyń krwionośnych, paznokci i włosów. Odpowiada za elastyczność, jędrność i „gęstość” skóry, a także za dobrą kondycję stawów.

W czym tkwi problem?

Z wiekiem – już od około 25. roku życia – produkcja kolagenu zaczyna spadać. Dodatkowo stres, słońce, przetworzona dieta, palenie, zbyt mała ilość snu – to wszystko pogarsza sytuację.

Efekt? Utrata jędrności skóry, pojawianie się zmarszczek, osłabienie włosów, łamliwość paznokci, sztywność stawów. Dlatego właśnie suplementacja kolagenu zyskuje sens – szczególnie dla kobiet, które chcą wspierać swoją urodę i elastyczność skóry w naturalny sposób.

Co daje suplementacja kolagenu? I co realnie możesz zyskać?

Poprawa jędrności skóry – regularne przyjmowanie kolagenu  może wpłynąć na jej gęstość i sprężystość.

Redukcja drobnych zmarszczek – nie znikną jak gumką, ale mogą się spłycić.

Wzmocnienie włosów i paznokci – szczególnie jeśli masz problemy z ich łamliwością.

Wsparcie dla stawów i kości – kolagen działa ochronnie na chrząstki.

Lepsza regeneracja po treningu – szczególnie jeśli ćwiczysz intensywnie lub siłowo.

Brzmi dobrze? Tak, ale nie spodziewaj się efektu po tygodniu. Suplementacja kolagenu to gra długoterminowa – pierwsze widoczne rezultaty zwykle pojawiają się po ok. 8–12 tygodniach regularnego stosowania.

Czy każda z nas potrzebuje suplementacji kolagenem?

Nie. Jeśli masz:

  • młodą skórę
  • dobrze zbilansowaną dietę
  • dużo białka, warzyw i zdrowych tłuszczów
  • nie palisz, nie nadużywasz słońca i śpisz regularnie…

…to nie musisz jeszcze inwestować w kolagen. Twoje ciało najprawdopodobniej radzi sobie całkiem dobrze z jego produkcją. Suplementacja nie zaszkodzi, ale nie będzie koniecznością.

Natomiast jeśli:

  • zauważasz pierwsze oznaki starzenia,
  • jesteś po 30-tce
  • trenujesz intensywnie
  • regularnie obciążasz  stawy
  • albo po prostu chcesz zadbać o skórę od środka…

…to suplementacja może mieć sens.

Jaki kolagen wybrać, jeśli chcesz zadbać o urodę?

Najlepszy wybór to kolagen hydrolizowany – czyli wstępnie rozłożony na mniejsze cząsteczki (peptydy), które organizm łatwiej przyswaja.

Dla urody  wybierz kolagen rybi – to on lepiej wpływa na  skórę, włosy i paznokcie. 

Bez zbędnych dodatków – unikaj cukru, sztucznych barwników, zbędnych „ulepszaczy”.

Z dodatkiem witaminy C – wspomaga przyswajanie kolagenu, więc fajnie, jeśli jest w składzie.

W proszku, napoju lub kapsułkach – wybierz to, co Ci pasuje – ważne, żeby stosować regularnie.

Kolagen to nie magia – ale może być częścią Twojej rutyny

Nie jest lekiem na wszystko. Nie zatrzyma starzenia. Ale może pomóc je spowolnić w naturalny sposób, bez drastycznych ingerencji.

Najważniejsze: kolagen działa najlepiej jako element większej układanki – razem z dobrą dietą, snem, ruchem, nawadnianiem i dbałością o ciało.

Ja go stosuję – regularnie, z rozsądkiem i bez oczekiwania cudów po tygodniu. To jeden z tych elementów, które wpisują się w moje podejście do pielęgnacji „od środka”.

A jeśli zastanawiasz się, czy Tobie też się przyda – śmiało napisz, zapytaj!


Inez

Inez Gorońska-Rembowska

Inez Gorońska-Rembowska

Inez – autorka tej strony i zawodniczka dwóch dyscyplin sportowych, a prywatnie dziewczyna, która wie, jak wygląda życie między pracą, nauką a próbą „ogarnięcia się” w 24 godzinach.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *