Dynia to warzywo, które bardzo łatwo zepchnąć do roli „zupy albo puree”. A szkoda, bo pieczona w prostej formie potrafi być zaskakująco konkretna – miękka, lekko słodka i na tyle sycąca, że spokojnie może grać pierwsze skrzypce na talerzu. W tej wersji jest bez udziwnień, za to z dodatkiem prostego sosu, który równoważy jej smak i dodaje całości charakteru.
Dlaczego warto?

Dynia jest lekkostrawna, dobrze tolerowana i sycąca, a przy tym nie obciąża posiłku kalorycznie. W połączeniu z jogurtowym sosem tworzy danie proste, ale kompletne w smaku.
Składniki
- 600 g dyni
- olej w spray’u
- ulubione przyprawy (u mnie: sól, pieprz, mieszanka ziół)
Składniki na sos
- 125 g jogurtu naturalnego greckiego light lub skyru
- 1 ząbek czosnku
- 5 g majonezu (jedna mała łyżeczka)
- sól i pieprz do smaku
Sposób przygotowania

Dynię obieramy, usuwamy pestki i kroimy na kawałki o szerokości około 2 cm – najlepiej w formie grubych frytek lub słupków. Taki kształt sprawia, że dynia piecze się równomiernie i nie wysycha.
Pokrojone kawałki przekładamy do miski lub bezpośrednio do kosza airfryera i delikatnie spryskujemy olejem w spray’u. Chodzi tylko o to, aby przyprawy dobrze przylegały do powierzchni dyni. Doprawiamy solą, pieprzem i ulubionymi ziołami, a następnie dokładnie mieszamy.
Dynię pieczemy w airfryerze w temperaturze 200 stopni przez około 30–35 minut. W połowie pieczenia warto ją przemieszać lub obrócić, aby równomiernie się zarumieniła. Gotowa dynia powinna być miękka w środku i lekko złota na zewnątrz.
W trakcie pieczenia przygotowujemy sos. Jogurt lub skyr przekładamy do małego naczynia, dodajemy majonez, sól i pieprz, a następnie czosnek przeciśnięty przez praskę. Całość dokładnie mieszamy do uzyskania gładkiego, kremowego sosu. Najlepiej smakuje po krótkim schłodzeniu.
Upieczoną dynię wykładamy na talerz i podajemy z porcją jogurtowego sosu. Sprawdzi się jako samodzielny posiłek, lekka kolacja lub dodatek do ryby, mięsa czy tofu. Jeśli chcesz, możesz dorzucić coś chrupiącego, np. pestki dyni lub sezam.

